Zdrada stała się, niestety, częścią naszej obyczajowości i czy nam się o podoba, czy też nie, bardzo wielu ludzi nie dotrzymuje złożonych formalnie przysiąg o miłości i wierności, które trwać miały przez całe życie. Można oburzać się na taki bieg rzeczy i biadać nad upadkiem obyczajów, ale może rozsądniej zastanowić się, czy zdrady można uniknąć, a wierności dotrzymać Bo przecież – nie wszyscy zdradzają. Ilekroć współmałżonek dowie się o fakcie zdrady, pierwszą jego reakcją jest zdumienie, wściekłość, upokorzenie, a dopiero na końcu przychodzi cierpienie. Bardzo często zdrada nie dlatego dotyka tak mocno zdradzonego, że naprawdę był przywiązany do swojej drugiej połowy, ale z przyczyn ambicjonalnym. Zawsze obiekt nowych uczuć partnera jest oceniany negatywnie, odsądzany od wszystkich pozytywnych cech i często dodaje się z prawdziwą wspaniałomyślnością, że gdyby to był ktoś nadzwyczajny, lepszy od współmałżonka, ciekawszy, urodziwszy i tak dalej, zdradzana osoba byłaby w stanie zrozumieć motywy skłaniające do zdrady.