Wcale nierzadko zdarzają się takie właśnie sytuacje, gdy kochając żonę lub męża, mając z nim bardzo dobry kontakt i bynajmniej nie pragnąc zerwania tego związku, jedna ze stron męczy się, ponieważ potrzeby seksualne drugiej są mniejsze lub w ogóle nie przejawia ona zainteresowania współżyciem. Rzadkie stosunki bywają wyproszone, jakoś szczególnie sprowokowane i nie przynoszą żadnej radości. W takim układzie strona o większym temperamencie i wyższych potrzebach czuje się zawiedziona i nie mogąc skłonić współmałżonka do zmiany nastawień w tej dziedzinie – szuka innego partnera seksualnego. Ten drugi związek nie musi być złączony uczuciem. Może nawet być tak, że jeśli pomiędzy małżeństwem istnieje prawdziwe przywiązanie, strona zdradzająca przezywa straszliwe wyrzuty sumienia, męczy się w nieuczciwej sytuacji, ale w pewnym sensie nie ma innego wyjścia.
Comments
Leave a comment Trackback