Bywają pary, które kiedyś tam, u początków znajomości obiecały sobie, że zawsze i bez względu na to, co mogłoby się im przydarzyć, będą mówiły sobie prawdę i tylko prawdę. W małżeńskiej codzienności osoby te konsekwentnie realizują swój model szczerości, uczciwie przyznają się do popełnionych niewierności i… są zdumione reakcją współmałżonka. Jak zawsze bywa z receptami, nie ma uniwersalnej, która byłaby dobra na każdą okoliczność. Zdrada zdradzie nierówna. Jeżeli zdarzyła się przypadkowo, podczas jakiegoś wyjazdu, wczasów, została sprowokowana sytuacją towarzyską, jeśli zdradzający jest wiernym towarzyszem życia i nie ma ochoty więcej powtórzyć tej historii – może spokojnie zachować całą sprawę dla siebie, nie informując o tym swojego partnera. Drugiej stronie to marginalne w gruncie rzeczy zdarzenie przysporzy więcej cierpień niż było warte, a wałkowane na piętnaście sposobów może przekreślić wartości dobrego przecież związku.
Comments
Leave a comment Trackback